Jan Rylke
"Sztuka i Etyka Tatiany Czekalskiej i Leszka Golca" [tekst z kwartalnika "Obieg" 1(71) 2005, str 16]

Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt. Księga Eklezjasty 3,19
Ten tekst z Biblii towarzyszył wystawie Tatiany Czekalskiej i Leszka Golca w Art in General w Nowym Jorku, był na internetowej stronie galerii, w której pokazywali swoje prace, i poprzedzał animację 3D, pokazującą działanie AVATARA Bio/Logical II. W sztuce współczesnej zwierzęta są, podobnie, jak w życiu, traktowane przedmiotowo. W sztandarowym dziele drugiej awangardy Lubię Amerykę, a Ameryka lubi mnie Joseph Beuys w nowojorskiej Rene Block Gallery spychał kojota z jego legowiska. 20 lat później Wim Delvoye wystawił cztery żywe tatuowane świnie w Muzeum w Middelheim. Ciemna strona ludzkiej osobowości jest we współczesnej sztuce wyraźna i widoczna. Strona jasna jest rzadziej spotykana, bo mniej jest, szczególnie w kulturze popularnej, medialna. Wampirowanie i gwałty zastępują w tej kulturze dziewiczość i umiarkowanie. Tym cenniejsze jest działanie Tatiany i Leszka - jest ono bowiem z założenia etyczne. W dzisiejszym świecie, w którym zabija się nie w obronie, ale głównie za zły albo atrakcyjny wygląd lub - najczęściej - dla dobrego smaku, walczą o niekrzywdzenie nawet tych "brzydkich" i najdrobniejszych, jeżeli nie ze zwykłego współczucia, to dla wspólnego dobra krzywdzonych i krzywdzących, bo przemoc rodzi przemoc, a agresor i ofiara zamieniają się rolami.
Jednakże, tak jak nie interesuje nas życie wewnętrzne kucharza, gdy jemy w restauracji obiad, tak dla wielu odbiorców sztuki ważna jest jej widzialna forma, a nie osobowość artystów. Sztuka Tatiany i Leszka ujawnia dbałość nie tylko o moralny, ale też i o materialny kształt. Na formę ich dzieł składa się kilka warstw. Pierwszą jest wybór miejsca. Ono stanowi duchowe tło zdarzenia. Scenę dramatu. Miejsce wysokie, puste, o ciepłych barwach, gdzie wszystko może się zdarzyć. W tej przestrzeni przedmiot - instalacja. Elegancka, o zimnych barwach i płynnych kształtach. Punkty skupienia jak rzeźby Brancusiego. Tak prezentowane są Avatary, przedmioty do przenoszenia owadów. Wykonane są ze szlachetnych metali, złota i srebra. Jak piszą artyści: AVATAR I Au to szczerozłota wersja urządzenia do przenoszenia istot, które w tym życiu otrzymały niekorzystne dato owada. AVATAR II Ag (srebrny) jest mocno zakręcony - w trakcie używania oplata rękę, której palce obejmują owalną główkę - kapsułę, w której można umieścić ratowanego owada. Żeby to zrobić, należy pociągnąć za ztotopalladowy drut, który otworzy złote oko. AVATAR III Ag służy do przenoszenia drobnych, żywych, ruchomych, czujących istot z miejsc zagrożonych. Jak każdy z eksponowanych avatarów, wykonany z metalu szlachetnego, ma właściwości antyseptyczne i jego użycie jest bezpieczne, co potwierdzają testy na zwierzętach (oprócz nich istnieją też praktyczne avatary ulegające biodegradacji). AVATAR III Ag jest bardzo uniwersalny, mimo iż zrobiono go na ziemi, może być używany przez trójpalczaste istoty wyższe, zamieszkujące inne światy.
Ekspozycja avatarów, mimo ich niewielkich rozmiarów, organizuje całe wnętrze galerii. Ogniskuje energie wyższe. Energie żywych istot. Tworzy skupienie dla energii najwyższych, samobytnego źródła wszelkiej energii, niezależnego od niczego. Wygląd miejsca i to, co się zdarza na tej scenie z udziałem zwierzęcych aktorów, zostaje zamrożone na fotografii. Fotografia wchodzi w skład finalnego dzieła. Zanurzone są w nim wiersze o powolnym rytmie, znaki graficzne, komentarze. Całość kieruje się w stronę niewidzialnych aktorów.
Podmiotowe traktowanie zwierząt w sztuce zakłada, że cechuje je estetyczna aktywność. Czy zwierzęta są wyposażone w zmysł estetyczny? Tatiana i Leszek uważają, że piękno należy się również zwierzętom i starają się im służyć swoim talentem. Nie wiążą jednak kotom kokardek, ale stwarzają im pobudzającą atmosferę zapachową, gołębiom budują rezydencje, a owadom pałace ze szlachetnych metali. Tworzą sztukę uniwersalną, sztukę dla istot żyjących, nie tylko dla ludzi. Takie działanie wiąże się z pytaniem o archetypy. Wiemy o tych, które są wspólne ludziom. Czy istnieją archetypy wspólne istotom żywym? Wszak narzędzia percepcji świata dzielimy ze światem zwierzęcym. Wiele z istot dysponuje doskonalszymi od ludzi zmysłami węchu, dotyku. Gołębie posiadają zmysły orientacji niedostępne dla ludzi. Działania Tatiany i Leszka są także pytaniami o uniwersalną estetykę. Chociaż pole sztuki rozprzestrzeniło się na obszary wcześniej nieuznawane za jej domeny, to w rzeczywistości współczesna sztuka skupia się wokół dwóch postaw: ludyczności i minimalizmu. Oba nurty dostrzec można w działalności Cabaret Voltaire i można je także odnieść do rudymentarnych nurtów opisanych przez Nietschego: dionizyjskiego i apollińskiego. Chociaż Arystoteles klasyfikował zwierzęta ja ko wyposażone w duszę zmysłową, bliską dionizyjskiego korowodu, to działania Tatiany i Leszka skupiają się przy minimalistycznym, apollińskim krańcu współczesnej sztuki. W gonitwie myśli i natłoku rzeczy współczesnego świata minimalistyczna sztuka, odwołująca się do życia, wiąże w sobie etykę i estetykę. Widać w niej i precyzję, i czułość. Takie właśnie są Implanty - instalacje, które służą instynktowi estetycznemu zwierząt: Implant to zasysająca powietrze szczelina w ścianie, umieszczona mniej więcej na wysokości kociego nosa. Nie wszyscy ją widzą. Jest nieśmiała, chociaż bardzo piękna. Zwierzęta wciągane w orbitę sztuki Tatiany i Leszka nie są uprzedmiotowiane, przechodzą tak niepostrzeżenie, że widać tylko ich ślad.
W wystawie T. atrica performance - przeobrażenie niezupełne Tatiana i Leszek określili swoją rolę jako kuratorów, uznając, że stroną aktywną w dokonującej się akcji są maleńkie istoty. Przestrzeń Cysterny CSW była niemal pusta. Jedynie muzealne barierki odgradzały jej fragmenty, a na ruchomej tablicy pojawiał się tekst informujący o dokonującym się w tym wnętrzu procesie przeobrażania się (wylinki) owadów, stworzeń tak małych, że niewidocznych. Po kilku dniach i te materialne artefakty usunięte zostały przez artystów, jedynie odtwarzany systematycznie głos komunikował o dokonującym się misterium.
Kot domowy może być zwierzęciem galeryjnym, można też w galerii zajmować się owadami, które są wszędzie. Nie mogą w niej zaistnieć ptaki, chociaż widziałem kury w jednej z krakowskich galerii. Miejsce ptaka jest w powietrzu, w domu uczepionym do ściany tylko odpoczywa. Takie domy - columbaria dla gołębi - wznieśli Tatiana i Leszek nie we wnętrzu, ale na zewnątrz galerii. Widzimy je na ich ścianach i widzimy widzów, którzy je podziwiają: pies, kot, myśliciel Rodina. Są pięknymi przedmiotami, które możemy zobaczyć na pięknych fotografiach.
Zawistni o dobroć mówią często: jeżeli kochasz zwierzęta, to nie kochasz ludzi, lub: jeżeli kochasz wszystkich, to nie kochasz jednego. Tatiana i Leszek poświęcają swoją sztukę zwierzętom i ludziom. Oprócz miłości przez jasną stronę mocy prowadzi ich odpowiedzialność. The Favorite Action w lubelskiej galerii Kont (26.11.2004) polegała na dokonaniu przez artystów wpłaty na konto Polskiej Akcji Humanitarnej. Informował o tym rozsyłany p galerię druk, wyglądający jak zaproszenie na wystawę: ascetyczna kompozycja liternicza w stylu poezji konkretnej, a jednocześnie zaproszenie do wpłaty na podane konto.
Jest to część ich projektu Sztuka dawania bez ciężaru wdzięczności, któremu towarzyszy cytat z Gibrana: A jutro..., co jutro przyniesie rozważnemu psu, kość zakopującemu w bezkresnym piasku pustyni, gdy za pielgrzymem do świętego miasta podąża? W kategoriach etycznych dawanie z ciężarem wdzięczni jest szantażem posiadającego w stosunku do potrzebującego. Jest podobne do instytucji potlaczu, która demoralizowała Kwakrów znad Pacyfiku. Sztuka dawania bez ciężaru wdzięczności nie jest jedną z powszechnych sztuk, jest osamotniona. Można powiedzieć, że nie jest to sztuka użytkowa, ale najczystsza ze sztuk. Istnieje nie tylko w sferze ludzkiego pozytywnego działania, istnieje także w polu sztuki.
Wcześniejsze od The Favorite Action było działanie The Favorite Performance, prowadzone w ramach wędrującej wystawy Pod flagą biato-czerwoną w Moskwie, Nowogrodzie i stolicach państw do niedawna leżących w strefie wpływów Rosji. Zawarty w nazwie performance polegał na przekazaniu moskiewskich pieniędzy (przeznaczonych na wystawę) dla ofiar wojny w Czeczenii. Druk The Favorite Performance odwołuje się do instytucji i znaku Czerwonego Krzyża, ale i do znaku zaczerpniętego z obrazu Malewicza. Malewicz wpisany jest w performance jako jego współautor. Podany na druku długi numer konta bankowego przypomina nieuchronnie ciągi liczb Romana Opałki. Odwołania do Malewicza i Opałki, to odwołania do minimalizmu artystycznego, który jest również maksymalistyczny poprzez igranie na krawędzi życia. Minimalizm to nie tylko eschatologiczna treść wpisana w rudymentarne znaki, to także prawda wpisana w jednorodną formę. Anastazy B.Wiśniewski, prowadząc w grudniu 2004r. wykład Promocja sztuki powspółczesnej w środowiskach zaniedbanych, jednym z istotnych punktów swojej deklaracji uczynił stwierdzenie: Wszystko jest sztuką oprócz tej co już jest. Wszyscy są artystami oprócz tych, którzy już są. Anastazy przywołał zapomniany trochę konceptualizm z jego ostrymi definicjami i rozumieniem sztuki jako ludzkiej ekspresji, a nie produkcji przedmiotów. Działania artystyczne Tatiany i Leszka są obrazem żywotności myślenia awangardowego, indywidualnym wytyczaniem ścieżki artystycznej, którą wyjątkowo w tym wypadku kroczą dwie osoby, a nie jedna.